Marcinek

Na parapecie w łazience od kilku tygodni rozwija się płomienny romans pomiędzy pająkiem i gumową kaczką. Pająk, nazwijmy go umownie Marcinkiem, pojawił się dosłownie znikąd, as they do, i zamieszkał tuż obok wydatnego gumowego kupra kaczki. Spędza tam właściwie całe swoje pajęcze życie, z wyjątkiem tych momentów, kiedy ktoś potrzebuje skorzystać z ubikacji i podchodzi troszku za blisko, i wtedy Marcinek popyla biegusiem schować się za plecami wybranki; nie wiem co ona myśli o tym ewidentnym przejawie tchórzostwa, ale chyba jakoś tę sytuację między sobą rozwiązują, bo związek wydaje się stabilny. Marcinek oplata wybrankę serca siecią swojej miłości, a wybranka przemilcza mądrze fakt, że w sieci miłości wiszą musze trupy.

Pomyślałam, że w sumie to mi go trochę szkoda, w końcu to nie jego wina, że się urodził z takim zajęczym sercem, więc przytachałam taką, o, muszlę, w której Marcinek też może się schować, np. w razie jakiegoś kryzysu w związku. Ostatecznie podobno każdy mężczyzna potrzebuje swojej jaskini. Dzisiaj po raz pierwszy ostrożnie skorzystał, zostawiając na zewnątrz jedno odnóże na wypadek gdyby ta nowa i nieznana sytuacja jednak wymagała dania pospiesznego dyla.

I tak sobie żyję, pasjonując się światem rzeczy małych i nieistotnych.

 

Konkubinat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: