Gąsienica

Po czym poznać, że ktoś jest prawdziwą kobietą outdooru? Otóż po tym, że idziesz do Lidla, otwierasz portmonetkę, a tam gąsienica.

(Która potem decyduje się udać na rekonesans po ladzie kasy, sprawiając, że pani kasowa tak śmisznie piszczy i wyskakuje zza kasy zupełnie jakby zobaczyła co najmniej tyranozaura rexa rozszarpującego na kawałki owieczkę i jeszcze ta owieczka tak krzyczy mee mee i pani puszczają nerwy i ucieka do kantorka i nie wyjdzie dopóki krwiożerczy bezkręgowiec nie opuści terenu sklepu eskortowany przez 40 komandosów).

I jeszcze jesteś prawdziwą kobietą outdooru kiedy zajadasz się jeżynami prosto z krzaków, co one są, te jeżyny, takie słodkie i soczyste, że o’matko, i w pewnej chwili czujesz, że masz coś na języku, i to coś się jakby, hm, wije, czy coś, i nagłe zrozumienie sytuacji podnosi ci włosy na głowie, i potem następuje ta kulminacja grozy absolutnej, kiedy zamiast wypluć połykasz, i po prostu nie rozmawiajmy już o tym, nigdy.

 

 

PS. Kwestionującym obecność zdjęcia Rudego w notce o gąsienicach uprzejmie przypominam kazus słonia w wężu boa z Małego Księcia.

2 myśli na temat “Gąsienica

Dodaj własny

Odpowiedz na Anna Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: