Szczepka

Już jakiś czas temu zrozumiałam, że uczciwą pracą to się nigdy nie dorobię tego słitaśnego kotydżu z kominkiem na walijskim pustkowiu i przydałoby się wypracować jakąś alternatywną metodę pozyskania wymarzonej nieruchomości wraz z przyległymi gruntami.

Zrobiłam więc burzę mózgu, co ona w założeniu miała być nawałnicą kreatywności i tsunami pragmatyzmu; wyszło jak zwykle, burza w szklance wody, i to takiej wody stojącej, stawowej z podejrzanym zapaszkiem.

Ale jeden pomysł mi przyszedł do głowy, co pomyślałam, mójboż, na prawdę nikt na to jeszcze nie wpadł, że mianowicie, a gdyby tak ukraść z któregoś z tych już istniejących słitaśnych kotydżów szczepkę i wsadzić do kolorowej doniczki i chuchać i dmuchać, i karmić smakołykami, ale bez cukru, żeby mu okna mleczne nie spróchniały, i jak już się przyjmie, to przesadzić gdzieś na jakieś cichcem a półlegalnie zaanektowane walijskie pustkowie, i on by tam dalej rósł i rósł, ten kotydż, karmiony tęsknicą tych pustkowi i wiecznie napieprzającym walijskim deszczem, aż wyrósłby jak malowany, z pełnym wyposażeniem i z panią do sprzątania w pakiecie, i ja bym wtedy się tam wprowadziła i żyła długo i szczęśliwie.

I nie wiem, czemu nie mogę nikogo przekonać do tego pomysłu. My geniusze wizjonerzy jesteśmy tacy samotni w tym świecie, który nas nie rozumie, nie ogarnia.

4 myśli na temat “Szczepka

Dodaj własny

Odpowiedz na Anna Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: