Za Rogiem

Poszłam sprawdzić, czy mnie nie ma w rezerwacie Za Rogiem, i teraz wyobraź sobie, byłam..! Życie jest jednak pełne uroczych niespodzianek. *** Poszłam na krótki odświeżający spacer do rezerwatu Za Rogiem, gdzie naliczylam 16 Rudych, trzech Sikor i dwie puszki po piwie Tyskie. *** Idź o siódmej rano do lasu. Zapach porannego leśnego powietrza to... Czytaj dalej →

Człowiek-Dąb

Siedzi przy stoliku w kawiarni dworcowej człowiek, rozumiesz, wielki jak dąb, czarna skóra z cekinami czy czymś, długa broda, tatuaże na dłoniach, czarne okulary, stalowa linia zaciśniętych ust, no w ciemnej ulicy to by się nawet wystraszyć nie zdążyłaby, bo by wcześniej trupem padła. Zapowiadają pciąg, i Człowiek-Dąb zaczyna się podnosić od stolika, podnosi się... Czytaj dalej →

Fenomen

W pracy generalnie rozpiera mnie energia i entuzjazm śpiącej pandy. Stażyści podtrzymują mi drżącą z osłabienia dłoń ściskającą desperacko szóstą kawę. W razie konieczności podjęcia heroicznej wyprawy do drukarki współpracownicy życzliwie popychają mnie w jej kierunku razem z krzesełkiem. Czasem zapomną mnie przywieść z powrotem, i tak sobie zwisam jak uschnięta gałązka nad podajnikiem papieru.... Czytaj dalej →

Znikające ścieżki

Czasem warto wdrapać się na górkę, obok której zawsze się lekceważąco przejeżdżało; odkryć, że widać z niej widok nasz codzienny z zupełnie innej perspektywy. Usiąść w wysokiej trawie, sprawdzić, czy na dnie termosu nie została jakaś osamotniona ostatnia kropla kawy. W drodze powrotnej zgubić ścieżkę i znaleźć się w środku oceanu kłujących krzaczorów. Westchnąć z... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑